Wzmacniacz do gramofonu: co się stanie, gdy podłączysz go źle

From Madagascar
Jump to navigation Jump to search

Najtrwalej działa profilaktyka. Trzymaj płyty w oryginalnych, antystatycznych koszulkach wewnętrznych, a okładki ustaw pionowo, nie jedna na drugiej. Podczas odsłuchu zamykaj pokrywę gramofonu, jeśli masz taką możliwość — ograniczasz ruch powietrza i osiadanie kurzu. Utrzymuj w pomieszczeniu wilgotność w okolicach 40–50 procent; suche powietrze to najczęstsza przyczyna nawracającego elektryzowania. Jeśli po tych zabiegach trzaski nie znikają, problem prawdopodobnie nie jest elektrostatyczny, tylko mechaniczny — sprawdź stan igły, docisk i ustawienie ramienia.

Jeśli wzmacniacz nie ma wejścia PHONO, potrzebujesz zewnętrznego przedwzmacniacza gramofonowego. Wpinaj go między gramofon a dowolne wejście liniowe, nigdy w pętlę magnetofonową. Zasilanie z gniazdka sieciowego bywa źródłem przydźwięku — sprawdź, czy brum nie znika po odsunięciu zasilacza od kabli sygnałowych. Uziemienie gramofonu (cienki drucik z widełkami) podłącz do śrubki uziemiającej wzmacniacza lub przedwzmacniacza. Bez tego pojawia się buczenie, które zniknie dopiero po dotknięciu ramienia.

Przechowuj płyty pionowo, w koszulkach ochronnych, z dala od kaloryfera i okna. Winyl mięknie w wysokiej temperaturze i odkształca się pod własnym ciężarem, gdy leży w stosie. Nie stawiaj ich też w wilgotnej piwnicy, bo pleśń wchodzi w okładkę i papierową kopertę, a potem przenosi się na inne egzemplarze. Przed każdym odtworzeniem przetrzyj płytę antystatyczną szczoteczką, a igłę czyść regularnie — to dwie czynności, które w praktyce robią więcej dla dźwięku niż wymiana sprzętu.

Antystatyka to nie jednorazowy zabieg, lecz nawyk powtarzany przy każdej płycie. Konsekwencja w kilku prostych czynnościach daje cichszy odsłuch i dłuższe życie zarówno rowka, jak i igły.

Zestaw uzupełniają dwie lub trzy ściereczki z mikrofibry. Jedna do mycia ram i parapetów, druga do polerowania krawędzi po ściągnięciu wody, trzecia — najlepiej o gładkiej strukturze — do luster i szkła wewnątrz pomieszczeń. Pranie ich razem z ręcznikami frotte to typowy błąd: mikrofibra łapie wtedy kłaczki i przestaje dobrze chłonąć. Pierz je osobno, w niskiej temperaturze, bez płynu zmiękczającego. Sam płyn do szyb nie musi być drogi ani „profesjonalny" — ważne, by nie zostawiał tłustej warstwy i nie zawierał barwników, które osadzają się na gumie ściągaczki.

Dopasowanie, które decyduje o basie Najczęstszy błąd to podłączenie gramofonu do wejścia AUX, CD albo TAPE i narzekanie na brzmienie. Drugi w kolejności: zdublowanie korekcji — gramofon z wbudowanym przedwzmacniaczem wpięty do wejścia PHONO. Wtedy korekcja RIAA działa dwa razy i dźwięk staje się przesterowany, z podbitym dołem i ściętą górą. Trzeci błąd to ignorowanie pojemności: do wejścia gramofonowego dochodzi kabel i pojemność wejścia, a zbyt duża pojemność przy wkładce MM podbija okolice 8–10 kHz i dodaje ostrości. Krótki, ekranowany kabel o niskiej pojemności rozwiązuje sprawę taniej niż wymiana sprzętu.

Oceń, czy warto wymieniać wzmacniacz, czy tylko dokupić przedwzmacniacz. Jeśli obecny wzmacniacz ma wejście PHONO i gra czysto, wymiana nic nie da poza pustym portfelem. Jeśli wejście ma słabe parametry albo go brakuje, zewnętrzny przedwzmacniacz zwykle wystarcza. Przy wkładce MC sprawdź, czy przedwzmacniacz obsługuje jej niski poziom i właściwe obciążenie — inaczej zostaniesz z suchym, cienkim dźwiękiem.

Zanim cokolwiek kupisz, sprawdź, co masz. Wzmacniacz zintegrowany często ma osobne wejście opisane jako „PHONO", a obok mały przełącznik MM/MC. To nie dekoracja — pozycja MM obsługuje typowe wkładki ruchomego magnesu, MC jest dla wkładek ruchomej cewki o jeszcze niższym napięciu. Ustawienie MC przy wkładce MM da przesterowanie i charczenie, a MM przy MC — prawie ciszę. Zajrzyj też na tył gramofonu: jeśli jest tam wbudowany przedwzmacniacz, włącznik „LINE/PHONO" decyduje, czy sygnał wychodzi już podniesiony, czy surowy.

Gramofon sam nie zagra. Z wkładki wychodzi sygnał o bardzo niskim napięciu, rzędu kilku miliwoltów, i dopiero wzmacniacz z wejściem gramofonowym lub przedwzmacniaczem podnosi go do poziomu, który reszta toru audio potrafi przyjąć. Bez tego sygnał jest zbyt słaby i zbyt „cienki" w basie, a przy tym poddany korekcji RIAA, której zwykłe wejścia liniowe nie odwracają. Skutek jest zawsze ten sam: cichy, ostry dźwięk bez dołu i przesterowanie, gdy podkręcisz głośność.

Po podłączeniu zrób jedną rzecz: odsłuchaj tę samą płytę z wejścia gramofonowego i z przedwzmacniacza zewnętrznego wpiętego w linię. Różnica w basie i szumie powie ci więcej niż katalogowe dane. Dopiero potem decyduj o zakupie kolejnego elementu toru.

Suszenie to moment, w którym powstaje większość zacieków. Nie zostawiaj płyty do samoistnego wyschnięcia — woda odparowuje nierównomiernie i zostawia smugi. Zaraz po spłukaniu osusz płytę czystą, chłonną ściereczką z mikrofibry lub miękkiej bawełny. Kładź ściereczkę płasko na płycie i delikatnie ją przesuwaj, nie przecieraj kolistymi ruchami. Jeśli ściereczka nasiąknie, wymień ją na suchą. Nigdy nie używaj ręcznika papierowego — jego włókna zostają w rowkach i trudno je usunąć.